A szukają i złota, i chleba, szukają,

choć jak krety korzeni, które w słońcu rosną

kwiatami czy rudawą o zachodzie sosną,

i zawsze kopiąc tak — nad ziemię nie dostają.

I podkopując tak — są złej planety jękiem

pod tym pułapem, co jest światła dźwiękiem.

Ja wierząc tak w umarłych żywym obcowanie

i poznając — do krzywdy przykładam miecz rdzawy,

który jest krzywdzie miłość — rozpoznanie

i jest jak pod stopami szatana — kłos trawy,