Kiedy rykną twe lodowce lawiną,

moje oczy znikną w liściach, w kwiaty się rozpłyną.

Za wysoka będzie miłość z tobą,

kiedy ty masz zamiast serca obłok».

Za wysoko było podjąć płacz z tej nuty,

gdzie go piersi wyrzuciły ponad przestrzeń,

gdzie go taki lodowaty wylał smutek,

aż zamarzły nieruchomo wszystkie ptaki na wietrze.

Tylko z powiek Tytanowi łabędź spłynął

zamiast łzy — i w chmurach zginął.