Śpiew na wiosnę

Mosty tych przedmieść zielonych,

jakże ich wiele, jak dudnią od koni —

— siwe i kare konie z pogoni

za mną, za wiosną, za tonem.

Jakże ich wiele, wzbierają i coraz

sypią jak płatki, jak ptaki podków.

Jasna, niedzielna, zwierzęca to pora

na szyjach słodko zwinięta jak kot.

Wyrój z błękitu. Ileż obłoków!