Ptaki zielone trzeszczą spod pokryw.

W lotnych ulotnie badylach pokrzyw

sypią się płaskie łuski potoku.

Małe dziewczynki biegną. Od sukien

bieli, anieli, uskrzydla się obraz,

ziemia odpływa spod nieba jak łukiem.

Słońce dojrzałe jak jabłko obrać!

Dłonie na wodę: plaski i pluski,

w kroplach twarzyczki wyklutych piskląt.

W rybiej, przejrzystej łódeczice łuski