kiedy zieleń jak opar wybuchła...
i stanąłem na świtu krawędzi,
który dzwony rozcinał na struny,
tego dnia, gdy wracałem do piekła,
dzień widziałem huczący jak łunę
i stanąłem na świtu krawędzi...
kiedy zieleń jak opar wybuchła...
i stanąłem na świtu krawędzi,
który dzwony rozcinał na struny,
tego dnia, gdy wracałem do piekła,
dzień widziałem huczący jak łunę
i stanąłem na świtu krawędzi...