Teologia

To ty ciosami piorunów huczałeś

w kowadła zdrętwiałych źrenic,

że czaszki dla lęku były za małe,

a serca za wielkie dla ziemi.

To ty ciskałeś z dłoni jak orkan

kule ogniste na krągły strop,

a w drogi ludzkie sny i ruiny

dymiące jak twój świeży trop.

I zastygałeś w pogromów zgiełk