pośród wędrówek głuchych pokoleń,

aż osaczony lufami szkieł

stanąłeś kroplą wody na stole.

Czymże ty jesteś, gdy w świetle przygasł

ogień zodiaków sypanych z góry,

a natarczywy ciągle napływasz

w szkiełka — tętniącym jądrem komórek?

październik [41 r.]