W żalu najczystszym

O, dziecko smutne, o ty zagubiony

w żalu najczystszym za wrót niedomknięciem,

którędy by duch przewiał natchnionym cyklonem

i wiarę święcił.

Ty gdzie odjeżdżasz, coś aniołów widział

w ludziach znużonych, co szli nad strumieniem,

i już odbicia ich ujrzałeś światłem,

gdy były cieniem?

Gdzie chciałeś wyczuć pod dłonią kształt lawy,