która by w gemmy1 zastygała zwycięstw?

Czy gdzie się bunt nie z ognia, a z małości stawał,

a z pieśni — wyciem?

Czy gdzie się wolność stawała skuwaniem

w imię powstałych, którzy kładli nowe

kajdany, a znużeni nad wiarą czuwaniem,

spadli jak głowy?

Czyś ty nie widział, że w słabości wokół

nikt nie dopatrzył do końca przeznaczeń

i że za mały, by stanąć na cokół,