drzew korony jak zielone ręce ziemi.

A nad furtą chodzi niby paw

herb w koronie z purpurowych traw.

Wozem ani karetą tam nie zajedziesz,

bo do dworu nie droga — strumień wiedzie,

po nim złote łabędzie — w ich biegu

sercem spłyniesz — i staniesz na brzegu.

III

Wtedy będzie jakby kniei płynność,

pół-zielona, a pół-brązowa,