która z wolna pod wzrokiem się rusza

żółtym puchem leżących tam zwierząt.

Więc niedźwiedzie łagodne unoszą

złotą mądrość dojrzałych głów,

więc jelenie, więc wilki i sarny,

jakby zioła naprężonych snów,

porastają lawinami brzegi

i czekają milczącym szeregiem

na twój miękki spokój zapomnienia.

I jak z arką płyną za domem