Westchnienie

Deszczu srebrne gałązki rosną

jak gotyckich krużganków motyl,

ptaki dzwonki zielone niosą

na przejrzystych wstążeczkach lotu.

Jeden uśmiech dziecinnych lądów

błękitniejszy mi jest niż woda,

bo mnie żłobi niedobra mądrość,

bo się kończy nieżywa młodość.

Kurant jeszcze z pnącej się wieży,