I wiesz, i po głosie umiesz
twarze spalone zrozumieć,
choć ani ust, ani oczu,
ni ciała spocznienia nocą,
ani rozprysły dom.
Takim różańcem, gdzie głowy
są paciorkami modlitw,
a krzyżem — krzyże nad grobem,
głazem, czekaniem się modlisz —
nad dniem nieostatnim snu.