i głosy ciemne leżą w przestrzeniach

jak to, co czeka obce i złe.

Żołnierze smukli. Twarzyczki jasne,

a moce ciemne trą się i gniotą,

lądy się łamią, sypie się złoto

i chyba pancerz ziemi za ciasny

pęka, rozsadza i grzmi, i grzmi.

Twarzyczki jasne! Na widnokręgach

armie jak cęgi gną się i kruszą.

O moi chłopcy, jakże nam światy