Z nocy

Ciepła ciemność na ramionach się oprze,

jest dobrotliwym zwierzęciem milczenia

ogromna i powolna. Jest cicho. Tak dobrze.

Słychać jak się zabliźnia stratowana ziemia.

Zdaje się to rośliny co łączą tak nieznacznie

drogi bojów żelaznych i serca w ciemności;

w niej czeka oplot ramion, w których sen się zacznie

sen wiary, sen miłości.

Zdaje się jesteś gazelą w cieniach, w huśtawkach wieczoru,