Anioł biały szopkę niósł.
*
Aż na grudzie stopą lekką;
stanął niby mgłą i skałą.
i koślawe, głodem ścięte
ujrzał w grudę wbite — ciało,
żeber czarnych łuki, spięte,
poskręcane rydle rąk,
brzuch jak bęben życia — wzdęty,
brzuch zsiniały, brzuch jak tłok,