Zjawy

Dymy pachnące jak kolumny nieba

nad drzew siwieniem wysoko, wysoko,

i w niewidzialnym odbicie potoku.

Czyśmy tak tylko zamyśleni w Bogu,

czy nas już nie ma?

To wszystko jesień. Wszystko znów ominie.

Ciało i popiół, i smutek ten sam,

i cisza wielka stoi na głębinie,

nienasycony, ciemny dzban.