— Nie, na Zeusa, tego nie wiem.
— Jak to, czyż nie widzisz tego, że nie przyjąłbyś nawet skarbów króla perskiego w zamian za swego syna?
— Muszę przyznać jak złodziej schwytany na gorącym uczynku: Tak, jestem najbogatszy w świecie.
— Ty zaś, Hermogenesie — rzecze Nikerat — czym najbardziej się szczycisz?
— Przyjaciół cnotą i potęgą możną, i tym, że tacy to przyjaciele o mnie dbają.
Wtedy wszyscy popatrzyli na niego, a kilku równocześnie spytało, czyby i im tych przyjaciół nie wymienił.
— Z chęcią — odpowiedział.
IV. Teraz zabrał głos Sokrates:
— Jeszcze każdy powinien wykazać, że to, co podał, jest rzeczywiście czymś bardzo cennym.
Na to Kallias: