Milczenie.
— Słuchaj, chłopcze... Czy... czy nie znalazłby się chętny? Może ty? — Zaprzeczyłem głową.
— A inni?
— Spróbuję.
— Bardzo proszę. Ja nie miałem w życiu kobiety.
Zaczął opowiadać o przyjęciach z poprzedniej wojny u księżnej Czerkaskiej... I tam grał na fortepianie mały chłopak, syn księżnej.
— To on zdaje się występował w Polsce...
— Tak??
Zamyślił się.
— No, ja muszę iść — powiedziałem. — Mam dziś dyżur nocny. Aha, czy uważa pan za możliwe zdeformowanie stosunków w Rosji?