— W czym?
— W tym, że czuję się bardzo sam, gdy myślę, że pewnego dnia może się to wszystko skończyć.
Ona, która go zrozumiała zbyt wąsko:
— Ooo, tak. Ja czuję, że pewnego dnia wyrwę się stąd. Ile — myślisz — mogłabym zarabiać jako prostytutka? Żeby zarobić na podróż dokądkolwiek.
— Jesteś dziecko.
Jego duch unosił się znów ponad wichurą i miastem, a jego ciało szło, potykając się, po śniegu, i oddalało się od ciała Ewy.
Wtem krzyknęła:
— Dokąd idziesz?
I:
— Co ci jest?