Pewnego razu Emil mówił do Ewy, która miała brzydkie nogi w kostce:
— Jaka szkoda, że nie mogę tego wykładu przypisać mojemu Sokratesowi. Błędem jest, że kobiety o brzydkich nogach noszą długie suknie. Przeciwnie powinny nosić krótsze od innych.
Uzasadnienie:
1. Brzydkich nóg nie da się ukryć całkowicie. Wobec tego wada, którą mają brzydkie nogi, zostanie uzupełniona przez domysły, które przekraczają zazwyczaj wadę rzeczywistą.
2. Ze względu na całość nogi, zbyt gruba kostka może zostać skompensowana przez miłe kolana, przez jakąś ładną linię łydki... Poza tym, S. I. Witkiewicz nazywa to napięciem kierunkowym w malarstwie, można domyślić się ładnych ud. Kobiety o zbyt grubych nogach w kostce wyglądają na plaży całkiem dobrze.
Można by tu zrobić dygresję do psychologii całości. Nie suma poszczególnych części składa się na całość, lecz całość dominuje nad częściami i rozpada się na nie. A ponieważ twoja całość...
Pewnego razu ona powiedziała do niego:
— Twoje wargi wyglądają jak pół owoce, pół zwierzęta.
Pewnego razu ona mówiła do niego:
— Opowiem ci jak to było. Ciepło, nie za gorąco. On mnie nic nie obchodził, ten Otto. Po prostu nie miałam z kim pojechać kajakiem. Nie gniewasz się, że on cię przy tym zastąpił? Teraz jest wszystko w porządku. To nie jest ważne.