— Jak tak mówią, to opinia zobowiązuje. Więc dobrze. I był już teraz spokojny.
Zemsta
Błogosławiony ten, który przyzwolił
na wszystko złe...
Signor Santo Barochiah172
Emil czytał Ksenofonta173 Wspomnienia o Sokratesie:
„...Oczywistym więc jest, że gdybyś naukę swoją uważał za mającą wartość, to wymagałbyś za nią wynagrodzenia... nie mniejszego od jej wartości. Sprawiedliwym zatem może jesteś, ponieważ nie oszukujesz gwoli chciwości, ale bynajmniej nie mądrym, gdyż posiadasz znajomość rzeczy, nie mających żadnych wartości”.
W tym miejscu odłożył książkę na tapczan (zawsze czytał, leżąc) i zanotował:
„SOKRATES: — Co porabiają u ciebie moje myśli, Platonie?
PLATON: — Są owinięte w dzieła, które piszę.