Ale to był ostatni raz.

Jaki biedny

— Nie potrafisz być normalna, dobra?

— Potrafię być tylko zła... Nie mogę być inna. Nie potrafię. Tak dokładnie opisywałeś, jak lubisz kiszkę kaszaną... Wymiotować się chce.

— Ewa, zwariowałaś?

W tej chwili pożałował. Jej profil był wyrzeźbiony w kamieniu i nieuchwytny. I znajdowali się blisko gimnazjum, do którego chodziła.

— Kiedy się zobaczymy?

Nie odpowiadała.

— Ewa, znów...?

Próbował w dziecinny sposób przełamać jej milczenie.