Zwycięstwo

Bardzo długo ja wiośnie się poddawać nie chciałam

I nie chciałam jej słuchać w ogóle.

Wszystkie sprawy do serca bardzo przyjąć się bałam,

Sprawy miłe, urocze i czułe.

Ciągle do niej mówiłam «Ty mnie, wiosno, nie wołaj,

Czary twoje i prośby daremne.

Na co mi twa uroda, taka jasna, wesoła,

Gdy me serce jest smutne i ciemne.»

Ale wiosna nuciła: «Hej, posłuchaj mnie wreszcie,