Mej miłości, co wyrosła w cieniu —

Mam żyć w wiecznej z przeznaczeniem waśni?

Mam się męczyć i konać w milczeniu?

— O Boże! — szepnęła Gilberta, drżąca ze wzruszenia.

Przez me życie przejdzie ona dumnie

I jej oczy nie zejdą się z memi,

I jej myśli nie zniżą się ku mnie,

Jak nie zniża się niebo ku ziemi.

Lecz tak mało potrzeba wyklętym!

Gdyby kwiat ten, przez mych ust porywy