— Ale to nie wszystko jeszcze, nieprawda? Posiadasz także inne umiejętności.

— Nie. Nic więcej nie umiem. Co znaczy to pytanie?

— Nie chcesz mnie zrozumieć. Czy mam tłumaczyć się wyraźniej? Rasa, do której należysz, posiada tajemnicę praktyk wszechstronnych, strasznych zaklęć, innym ludziom nieznanych. Czyż i ty sama nie odziedziczyłaś po ojcach jednej z tych tajemnic, stanowiących o czyimś życiu lub śmierci?

Zilla starała się wyczytać myśl nieznajomej w oczach, resztę bowiem twarzy skrywała przed nią maska.

— A! — rzekła — chodzi pani zapewne o napój miłosny?

— Nie! — zaprzeczyła tamta, potrząsając niecierpliwie głową.

— W takim razie...

Teraz z kolei zawahała się Zilla.

— Obawiasz się zgadnąć, czy też być zrozumianą? — spytała maska.

Pochyliła się i szepnęła coś wróżce do ucha.