— Tak! — odrzekła tamta w najwyższym przerażeniu.
— Bracie mój, bracie! — rzekł Manuel, który wraz z innymi świadkami tej sceny cisnął się do leżącego.
— Hrabia de Lembrat nie słyszy już pana — wyrzekła poważnie Zilla.
LI
Cyrano wpatrywał się długo w trupa, którego twarz, kurczowo wykrzywiona, jeszcze zdawała się szydzić i wygrażać.
— Nie będzie plamy na tarczy herbowej panów de Lembrat — szepnął nareszcie.
Gdy Gilberta, przyszedłszy cokolwiek do siebie po tych wstrząsających wrażeniach, znalazła się w obecności Zilli i Manuela, doznała uczucia jakiejś nieokreślonej trwogi.
Źródło tej trwogi odgadła Cyganka i ujmując za rękę córkę margrabiego, rzekła po prostu:
— Żegnam panią.
— Zillo — rzekł Manuel — nicże więcej nie masz do powiedzenia? Czy w ten sposób chcesz rozstać się z nami?