Jak żółw chybki, jak słoń zgrabny.
Ulubiony w naszym kole,
Wesół mimo walki z losem,
Klamrę myśli ma na czole,
I... olbrzymi kleks pod nosem.
Dalej idzie Tupman, który
Do powagi ma pretensje,
A powtarza kalambury
I ze śmiechu wciąż się trzęsie.
Za to Winkle niewzruszenie