Zdjętą z głowy koronę drżącymi rękami podaje Śmierci.

ŚMIERĆ

Ja się nigdy nie wstydzę,

Choć szkielet mój nagi,

Z tronów i bereł szydzę

I z królewskiej powagi.

Korona u mnie tania,

Tak, jak czapka barania.

Ja w śmiertelną koszulę

Stroję chłopy i króle,