słania się i pada na kolana przed Śmiercią

Pani, żebrzę twej litości,

Dam ci me szkarłaty,

Okryj nimi nagie kości,

Wstąp na majestaty.

Odpina płaszcz królewski spięty pod szyją i ściele go do stóp Śmierci.

Pani, z rąk mych weź koronę,

A ja przy twym tronie

Zniżę czoło pochylone,

W pokornym pokłonie.