Gdzieś pomiędzy bydlęty

Zrodzon w nędznej oborze,

W żłobie, na głód i nędzę!

— Ha, ja wam one męty

Z mózgów tępych wypędzę,

Złamię i upokorzę

Ślepy upór prostaczy;

Wyplenię zabobony.

Gdy krzyknę na siepaczy,

Miecz spuszczę podniesiony —