Znowu nastąpiło milczenie. Ostatecznie Sam poruszył znowu swoim źdźbłem słomy i rzekł:
— Czy pani mnie chce?
— Cooo? — zawołała Ania ochryple.
— Czy pani mnie chce?
— Czy pan ma na myśli, żeby pana poślubić? — zapytała biedna Ania słabo.
— Tak.
— Nnno... za mało pana znam! — zawołała Ania podniecona.
— Ale pozna mnie pani, gdy się pobierzemy — rzekł Sam.
Ania zebrała całą swoją biedną godność.
— Oczywiście nie chcę pana poślubić — rzekła wyniośle.