Długo i Sakrypanta i grabie szukała,

Niżli o nich języka pewnego dostała,

Po miastach, po miasteczkach, po zamkach obronnych,

Po górach i po lesiech i po wsiach ustronnych;

A teraz ją fortuna, co jej w tem służyła,

Gdzie beł król z Cyrkas, Orland, Ferat, wprowadziła,

Gradas, Rugier i inszy rycerze wybrani,

Od Atlanta czarami dziwnie uwikłani.

26

Tam wchodzi niewidziana od czarnoksiężnika,