Zbiegli się wszyscy do niej, bo jem nie wadziły

Żadne czary, żadne jem gusła nie szkodziły:

Pierścień, który na palcu miała, wszytkie czary

Próżne czynił, które beł sprawił Atlant stary.

30

Zbroje mieli na sobie, szyszaki na głowie,

Oba, o których śpiewam, dwa bohatyrowie,

I nigdy ich, jako tam jedno przyjechali

Do pałacu onego, z siebie nie składali.

We dnie je ustawicznie i w nocy nosili,