I co wziąć z sobą w drogę przedtem pewnie chciała

Grabię lub Sakrypanta, w którą jechać miała,

Aby przez nich do państwa beła Galafrona,

Do ostatecznych wschodnich granic przewiedziona,

To teraz harda dziewka obiema wzgardziła

I w oka mgnieniu pierwszą żądzą odmieniła,

Nie chcąc być nic powinna grabi i królowi,

A dufając samemu swemu pierścieniowi.

36

Oni, tak oszukani, po lesie biegają