Nie chciał być dłużej już pan z Anglantu cierpliwy.
»Kiedyś — pry691 — w którem kraju, kłamco niewstydliwy,
»Sprośny, brzydki Maranie692, zemną się kosztował693?
»Niech wiem, kiedyś mię pożył, kiedyś mi folgował?
»Jam jest Orland, z którego chluby darmo szukasz,
»Tusząc, że jest daleko, ale się oszukasz;
»Wraz patrz, jeśli ty szyszak mnie, czyli ja twoję
»Będę mógł wydrzeć, co ją masz na sobie, zbroję.
46
»A nie chcę nic mieć nad cię«. — Wtem sznur rozwięzował