Zdobiła niebo kwieciem żółtem i czerwonem
I kiedy tańce swoje gwiazdy odprawiły
I odchodząc, na twarzy zasłony włożyły,
Kiedy mijając Paryż, wielki znak śmiałości
Orland jawnie ukazał i swojej dzielności.
69
Potkał się jednego dnia ze dwiema wielkiemi
Pułkami pogańskiemi: jeden wiódł pod swemi
Chorągwiami Manilard, król norcki698, do rady,
Tak jako opowiadali, lepszy, niż do zwady;