»Stamtąd mię do okrętu do morza porwano

»Pierwej, niżli się o tem w mieście dowiedziano.

»Ludzie moje bezzbrojne i nagie pobili,

»Drudzy pouciekali i pouchodzili;

»I tych beło niemało, których poimali,

»I tak z niemi i ze mną razem ujechali.

»Jam wesoła ojczyznę miłą zostawiała,

»Tusząc, żem się z mem miłem prętko cieszyć miała.

15

»Ledwie co beł nad Mondzią719 okręt nieścigniony,