»Kiedy na nas szalone przyszły z prawej strony

»Wiatry, które powietrze jasne zamieszały

»I morskie nawałności pod niebo ciskały.

»Gniewliwy Auster coraz z więtszą siłą wstaje

»I panem oceanu wielkiego zostaje;

»Żeglarze potrwożeni, mało pomagają,

»Choć mu raz tył, drugi raz sztabę720 obracają.

16

»Nie pomogły zebrane żagle, zdjęte maszty

»I na wierzchu wysokie rozrzucone baszty721,