33
Starszy ich miał srogą twarz, jedno tylko oko,
Wzrok straszliwy, ponury, a patrzał rozoko727;
Na drugie nic nie widział, bo mu je wyjęto,
Kiedy mu nos pospołu z policzkiem odcięto.
Ten zajźrzawszy w jaskiniej Orlanda mężnego,
Z Izabellą przed ogniem rozmawiającego,
Obróci się do swoich: »Tom temu ptakowi
»Nie kładł sidła, a widzę, że się wnet ułowi!«