Niż cudzy kwiczoł, kurka, pieczeń z dzika;

I lepsza licha kołdrzyna na spanie,

Niż jedwab, co go nić złota przetyka.

Wolę też błogie w domu próżnowanie,

Niźli objeżdżać trząskiem Etyopy;

Co mię obchodzą Scyci, Indyanie?

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Znam Rzym, Toskanię, lombardzkie równiny,

Górę, co Italią na poły rozkłada,

Morza, co płóczą6 italskie dziedziny —