I straszną harmonią, zmieszaną z wołania,

Z skarg, z płaczu i z lamentów, z wrzasku i stękania

Nieszczęsnego żołnierstwa, co nie dla swej winy,

Ale z wodza swojego ginęło przyczyny;

Mieszały swoje huki ognie mężobójcze

Z wrzaskiem ginących ludzi dla swego przywójce —

Ale niech już nie śpiewam więcej: ochrapiałem,

I mamli się wam przyznać, poniekąd zemdlałem.

Koniec pieśni czternastej.

XV. Pieśń piętnasta