Tu wzięła port armata i okręty tyły

Uwiązane do, brzegów swoje obróciły,

Gdzie już będąc bezpieczny Astolf od Alcyny,

Ziemią się dalej puścił do swojej krainy.

38

Jechał przez wielkie pola i przez gęste lasy,

Przez równiny, doliny, góry w one czasy,

W jasny dzień i ciemną noc, często potykając

Zbójcę, to je za sobą, to przed sobą mając.

Widział i lwy i smoki i inszy zwierz srogi,