»Bo jeszcze nie ujedziesz spełna mil półtora,

»Jako dojedziesz do krwią spluskanego dwora,

»Do mieszkania jednego olbrzyma srogiego,

»Który dziewięcią stóp wzrost przechodzi każdego.

»I pieszy pielgrzymowie i ci, co jeżdżają,

»Niech się żywo z jego rąk ujść nie Spodziewają;

»Jednych rąbie na ćwierci, drugich z skór odziera,

»Bywa to, że i żywo niektórych pożera.

44

»W tem swojem okrucieństwie myśliwstwem się bawi