Niemasz w niem ganku, niemasz w niem okna żadnego,

W któremby nie powiesił przynamniej jednego.

50

Tak, jako pospolicie gdzie między puszczami

Po zameczkach i dworach albo pod Tatrami

Od myśliwców straszliwe łapy więc widamy

I łby wielkich niedźwiedzi, przybite do bramy,

Tak olbrzym pokazował rycerze przedniejsze,

Którzy się tam trafiali i tylko mężniejsze;

Inszych zaś niezliczonych krwie mniejszej dzielności