Nie mogła być w nasłabszej części rozerwana,

Ta to była, którą był żenie i Marsowi

Ręce i nogi związał, cudzołożnikowi,

I dlatego ją zrobił, aby był poimać

Mógł oboje na łóżku i w niej ich dotrzymać.

57

Potem ją Merkuryusz chytry kowalowi,

Chcąc ją Klorę920 ułowić, ukradł Wulkanowi;

Która na wschodzie słońca lata za rumianą

Jutrzenką po powietrzu i rosą, zebraną