Niezbożny Kaligorant wziął ją gwałtem potem,

Który ją z sobą zaniósł i kościół splądrował,

Miasto spalił i z gruntu tamten kraj zepsował.

59

I tu jej potem zdrajca długi czas używał,

A tak ją mądrze stawiał i dobrze nakrywał,

Że ledwie jej kto trącił, jako porywała

I ręce, nogi, szyję węzłami motała.

Wyjął z niej łańcuch Astolf i rozbójnikowi

Związał jem ręce opak Kaligorantowi