Nakoniec jeden spuścił na niego raz tęgi,
Ugodziwszy go w szyję właśnie między kręgi,
I głowę mu od ciała z hełmem oddzieliwszy,
Skoczył z konia, Oryla pewnie nie leniwszy,
I za krwawe ją włosy na ziemi porwawszy
I chyżo potem konia swojego osiadszy,
Bieżał z nią w pełnem biegu przeciwko Nilowi,
Odejmując ją sposób naleść Orylowi.
84
Nie postrzegł tego głupiec i z wyciągnionemi