Kiedy tak w drogę ruszył hufce za hufcami,

Sam wprzód poszedł nad rzeką, zawsze nad brzegami,

Z ludem szkockim książęcia Zerbina mijając

I wszytko wojsko, co z niem było, wyprzedzając,

Aż na króla z Oranu i króla Sobryna

Trafił, z któremi była i insza drużyna,

Ćwierć mile od Hiszpanów straży odprawując969

I z tamtej strony i dróg i pola pilnując970.

42

Wtem wojsko chrześcijańskie, które z tak wiernemi