I jeśli go kto gani i oń mu przymówi,
Że nie mógł wyszszej dosiądź, Rynald się wymówi974.
48
Nie mogła żadną miarą tak ciężkiego raza
Wytrzymać tarcz, choć beła z twardego żelaza;
Na dwa łokcia i więcej przez nię tak przepadła,
Że dusza przez brzuch skłóty z olbrzyma wypadła.
Rozumiejąc, że ciężar ciała swego pana
On cały dzień miał nosić koń króla z Orana,
Rynaldowi w myśli swej cicho czynił dzięki,